|
Potężna i niezwykle popularna monografia o wydarzeniach 1956 roku, zarówno o Czerwcu, jak też Październiku. Młoda autorka śledzi narastanie kryzysu, opisuje strony konfliktu, stara się zrozumieć - zrozumieć! - tak cenne to staranie, że wymaga podkreślenia dziś, wsród zastępów ideologów historii.
Dodaj do koszyka - Lideria.pl
Możesz kupić bezpośrednio w wydawnictwie: "Prószyński i S-ka"
Potężna i niezwykle popularna monografia o wydarzeniach 1956 roku, zarówno o Czerwcu, jak też Październiku. Młoda autorka śledzi narastanie kryzysu, opisuje strony konfliktu, stara się zrozumieć - zrozumieć! - tak cenne to staranie, że wymaga podkreślenia dziś, wśród zastępów ideologów historii.
Autorka sama podkreśla swój wiek. Nie pamięta nawet stanu wojennego, co zaś mówić o latach 50... Jest to wielka zaleta - niejako naturalna predylekcja do obiektywizmu; dla wielu, może nawet większości koleżanek i kolegów Autorki młody wiek stanowi jednak obciążenie: zbyt łatwo ferowane sądy, i niestety pokusa ulegania ideologiom, czy nawet fanatyzmowi, który jest wrogiem krytycznego myślenia.
Paulina Codogni nie uległa demonowi łatwych uogólnień. Przeciwnie, śmiało i zadzierzyście prowadzi nas w świat tabel i wykresów (nie eksploatując ich jednak tam, gdzie nie miałyby spełniać swojej służebnej roli - tabele i wykresy mają dowodzić słuszności dyskursu, a nie być pustą ilustracją). Precyzyjnie i dogłębnie pokazuje narastanie i podłoże kryzysu w PRL lat 50 - ukazując pozorną paradoksalność faktu zaostrzenia kursu PO ŚMIERCI STALINA. Bez pokus rozgrywania własnych gier ukazuje mechanizmy władzy - walki między stronnictwami "Puławian" i "Natolińczyków" (jednocześnie unikając jednoznacznych określeń typu "liberałowie" i "konserwatyści" - określeń, które bardziej zaciemniają, niż objaśniają cały obraz).
W tekst wpleciona jest wielka ilość świadectw uczestników zdarzeń. Rok 1956 stawia niektórych przed pytaniem - ważniejszy był Czerwiec (bunt w Poznaniu) czy Październik (liberalizacja kursu, Gomułka u władzy). Dla Pauliny Codogni to nie stanowi sedna sprawy (i słusznie... historia nie jest testem wyboru) - autorka rzetelnie podchodzi do swojego zadania - próby opisu i, co może ważniejsze, przedstawienia ówczesnego kontekstu zdarzeń.
Dziś łatwo oceniać, z fotela. Codogni uniknęła tej rafy. Widać jednocześnie, że temat był dla niej osobiście bardzo interesujący. Wywód prowadzi z dużą pasją, unikając jednocześnie emocjonalności. Wróżę Autorce interesującą karierę naukową - i z góry cieszę się na następne jej prace, z podobną rzetelnością i energią przeprowadzone. Potrzeba takich historyków, nie zacietrzewionych, bez hamulców ideologicznych - z jedynym hamulcem: uczciwością badacza.
Bardzo dziękuję wydawnictwu "Prószyński i S-ka" za wydanie tej książki. Jedna uwaga na koniec - dążenie do uatrakcyjnienia książki mogło jej zaszkodzić. Upodobnienie szaty graficznej do brulionu było ciekawe i wyraźnie pomagało przy lekturze, ale rozwiązanie przypisów wydaje się niedobrym pomysłem - za dużo juz po prostu różnych czcionek, zmęczone oko przypisy zauważa po prostu... nierówne.
Co jest tylko sugestią techniczną, bez związku z jej oceną merytoryczną. Oby więcej takich uczciwych książek!
Dodaj do koszyka - Lideria.pl
Możesz kupić bezpośrednio w wydawnictwie: "Prószyński i S-ka"
|