|
Recenzje książek -
S-F
|
|
Wpisany przez Patryk Dąmbrowski
|
|
czwartek, 07 grudnia 2006 09:54 |
Próbowałem napisać recenzję...
1) Jakaś mania napadła autorów i zresztą wcale im się nie dziwię, że potrafią pisać same szare bajki. Począwszy od Braci Grimm im bardziej wystraszone dziecko, tym bardziej zakochane w jakiejś bajce. Garth NIX wpisuje się ze swoją twórczością w ten nurt. Seria Niefortunnych Zdarzeń i Harry Potter to pierwsze skojarzenia, jakie nasuwają mi się jak czytam powieść Pan Poniedziałek Gartha NIXa. Mamy tu wszystko, co lubi gatunek „fantastyki młodzieżowej”. Biedny schorowany bohater, opuszczony przez rodzinę i bez dobrych przyjaciół, musi ich sobie zdobyć. Jakaś tajemnica. COŚ, co poluje na głównego bohatera. Para przyjaciół i cel. Oczywiście fantastyka wysokich lotów to być nie może, ale autor obsypany nagrodami stara się zauroczyć czytelnika. W każdym razie ja dostałem astmy i poszukuję własnego inhalatora. Czasem wydawca domaga się, a autor musi napisać, czego zresztą mamy dobry przykład w Panu Poniedziałku.
2) Młody Arthur Penhalingon staje się głównym bohaterem zamieszania. Otrzymuje wskazówkę i uprawnienia. Czy Ed i Liść okażą się przyjaciółmi? Kim jest Pan Poniedziałek i Kichol? Dlaczego goście w melonikach o twarzach psów szukają Arthura? Dużo pytań, ale odpowiedzi są bardziej niebanalne niż można sobie to wymyślać. Spadek formy po cyklu: Sabriel, Lirael, Abhorsen. Jeśli jednak jesteś Potteromaniakiem, to może zdarzenia z życia Arthura też przypadną Ci do gustu.
Możesz kupić w księgarni: Lideria.pl Możesz kupić bezpośrednio w wydawnictwie: Wydawnictwo Literackie
|
|
Poprawiony: niedziela, 10 grudnia 2006 23:27 |